Puls GłogowaPuls GłogowaLokalne wiadomości. Blisko Ciebie.
Felietony

W KRANACH PRZERWA, NA PLACU WODA ZA 2 MILIONY. TYDZIEŃ KONTRASTÓW W GMINIE GŁOGÓW MAŁOPOLSKI

14 września, 2026 · admin

Są takie tygodnie, w których felietonista musi się naprawdę napracować, żeby znaleźć temat. I są też takie, w których urząd robi połowę roboty za niego.

Miniony tydzień w gminie Głogów Małopolski zdecydowanie należał do tej drugiej kategorii.

Była woda. A właściwie chwilami jej nie było.

Były drogi. A właściwie ich fragmenty do załatania.

Były place zabaw.

Był budżet.

Była sesja rady.

I była nawet sytuacja, w której mieszkańcy mogli przeczytać niemal jednocześnie, że w części miasta trzeba przygotować się na przerwę w dostawie wody, a gmina właśnie podpisała umowę na budowę… wodnego placu zabaw za ponad dwa miliony złotych.

Trzeba przyznać: lokalna rzeczywistość potrafi mieć poczucie humoru.

WODA JEST. TYLKO NIE ZAWSZE TAM, GDZIE JEJ SZUKAMY

8 września część mieszkańców Głogowa Małopolskiego została bez wody przez kilka godzin. Przerwa objęła m.in. ul. Zieloną, Wałową, Kościelną, część Sikorskiego, Prusa, Larymowicza i Rynku.

Dwa dni później kolejna planowana przerwa objęła następne ulice, w tym Rzeszowską, al. Niepodległości, Kolbego, Majową, Kameliową, Zwierzyniecką, Po Borem, Szeligówkę i Lotniskową.

Powód był całkowicie racjonalny: prace na sieci wodociągowej.

I właściwie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego.

Tyle że już 11 września gmina poinformowała o podpisaniu umowy na budowę wodnego placu zabaw przy ul. Parkowej.

Wartość?

2 055 199,56 zł.

Nie, oczywiście nie sugerujemy, że zamiast naprawiać wodociągi ktoś postanowił wybudować fontannę dla dzieci.

To różne zadania, różne źródła finansowania, a sam wodny plac ma posiadać obieg wody z jej uzdatnianiem i ponownym wykorzystaniem.

Ale symbolika jest zbyt piękna, żeby ją zignorować.

W gminie, w której jednego dnia mieszkaniec odkręca kran i zastanawia się, czy poleci woda, kilka dni później dowiaduje się, że za ponad dwa miliony powstanie miejsce, w którym woda będzie lała się specjalnie dla zabawy.

Samorządowe życie pisze najlepsze puenty.

PLAC ZABAW? JEDEN TO ZDECYDOWANIE ZA MAŁO

Na wodnym placu inwestycyjny tydzień się jednak nie skończył.

Tego samego dnia poinformowano również o przebudowie placu zabaw przy Żłobku nr 4. Koszt tej inwestycji to 461 526,75 zł. Mają pojawić się nowe urządzenia, altana, ścieżka sensoryczna, zadaszenia i bezpieczna nawierzchnia.

A kilka dni wcześniej ogłoszono jeszcze przetarg obejmujący modernizację trzech placów zabaw i budowę dwóch parków kieszonkowych.

Jeżeli więc ktoś odnosi wrażenie, że jesień 2026 roku w Głogowie Małopolskim upłynie pod znakiem huśtawek, piaskownic i małej architektury, to nie jest to wrażenie całkowicie bezpodstawne.

I żeby była jasność: tworzenie miejsc rekreacji dla dzieci jest potrzebne. Parki kieszonkowe również mogą poprawić jakość przestrzeni publicznej.

Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy samorząd zaczyna mierzyć jakość życia głównie liczbą nowych obiektów, wstęg i kolorowych wizualizacji.

Bo mieszkaniec nie żyje od placu zabaw do placu zabaw.

Żyje również drogą, którą codziennie jedzie do pracy, wodą płynącą z kranu, autobusem, chodnikiem, oświetleniem i tym wszystkim, czego nie da się efektownie sfotografować podczas podpisywania umowy.

Na osiedlu Polam w Rudnej Małej trwały w tym tygodniu remonty cząstkowe nawierzchni. Uzupełniano ubytki i naprawiano uszkodzone fragmenty jezdni.

Czyli klasyka samorządu: tu budujemy nowe, tam łatamy stare.

I właśnie proporcje pomiędzy jednym a drugim są zwykle ciekawsze niż najbardziej efektowna wizualizacja inwestycji.

35 MINUT SAMORZĄDOWEJ PRZYSZŁOŚCI

10 września odbyła się również XXXIV sesja Rady Miejskiej.

W porządku obrad znalazły się trzy zasadnicze uchwały: zmiana Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2026–2039, zmiany tegorocznego budżetu oraz zmiana wcześniejszej uchwały dotyczącej pomocy finansowej dla miasta Rzeszowa.

Opublikowane nagranie z całej sesji trwa 34 minuty i 51 sekund.

Czyli mniej więcej tyle, ile jeden odcinek niezbyt rozbudowanego serialu.

W tym czasie można było zająć się finansową perspektywą gminy aż do 2039 roku, bieżącym budżetem oraz pomocą finansową dla sąsiedniego miasta.

Szybko.

Oczywiście długość sesji sama w sobie nie jest żadnym zarzutem. Jeśli dokumenty zostały wcześniej przygotowane, przedyskutowane na komisjach i radni wiedzieli, nad czym głosują, sprawne obrady są raczej zaletą niż wadą.

Jest jednak inne pytanie.

Czy przeciętny mieszkaniec po wejściu na stronę gminy rzeczywiście wie, co konkretnie zmieniono w budżecie, jakie kwoty przesunięto i dlaczego?

Bo transparentność nie powinna polegać na tym, że dokument gdzieś istnieje.

Transparentność zaczyna się wtedy, gdy mieszkaniec nie musi urządzać archeologicznej wyprawy po załącznikach, tabelach i wielostronicowych PDF-ach, żeby dowiedzieć się, co właśnie zmieniło się w finansach jego gminy.

SĄ TEŻ SPRAWY, KTÓRYCH NIE WIDAĆ NA WIZUALIZACJACH

W tym samym tygodniu MGOPS przypomniał o programie opasek bezpieczeństwa dla seniorów.

Całkowita wartość zadania to 28 869,60 zł, z czego ponad 23 tys. zł stanowi dofinansowanie z budżetu państwa.

To kwota wielokrotnie mniejsza niż koszt nowego wodnego placu zabaw.

A dla samotnego seniora możliwość wezwania pomocy po upadku może być inwestycją znacznie ważniejszą niż niejedna efektowna przestrzeń rekreacyjna.

11 września wydawano również pomoc żywnościową osobom posiadającym skierowania z MGOPS. Jedna uprawniona osoba mogła otrzymać około 30 kilogramów produktów spożywczych. Żywność wydawano w Wysokiej Głogowskiej, Przewrotnem, Budach Głogowskich i Głogowie Małopolskim.

I to również jest obraz naszej gminy.

Obok inwestycji za miliony są ludzie, dla których paczka żywnościowa jest realnym wsparciem domowego budżetu.

Nie oznacza to oczywiście, że należy zrezygnować z placów zabaw i pieniądze rozdać w paczkach. To różne programy i różne źródła finansowania.

Warto jednak czasem zestawić te informacje obok siebie.

Nie po to, żeby urządzić tanią awanturę.

Po to, żeby pamiętać, że samorząd to nie tylko beton, EPDM, altany, ścieżki i kolejne inwestycyjne komunikaty.

To przede wszystkim mieszkańcy.

NA KONIEC – DEMOKRACJA W DOMU LUDOWYM

W niedzielę 13 września odbyło się zebranie wiejskie w Rudnej Małej.

W programie: fundusz sołecki, Plan Ogólny Gminy oraz pytania i wolne wnioski mieszkańców.

Bez wielkiego przecinania wstęgi.

Bez kolorowej nawierzchni.

Bez inwestycji za dwa miliony.

Za to z możliwością zapytania władz, co właściwie dzieje się w najbliższej okolicy.

I być może właśnie takie spotkania są jednym z najważniejszych elementów lokalnego samorządu.

Bo gmina nie jest firmą deweloperską, której sukces mierzymy liczbą nowych obiektów.

Nie jest też agencją reklamową produkującą kolejne komunikaty o „nowoczesnych”, „atrakcyjnych” i „funkcjonalnych” przestrzeniach.

Gmina ma przede wszystkim sprawnie działać.

Miniony tydzień nie był dla Głogowa Małopolskiego tygodniem złym.

Przeciwnie.

Były inwestycje, remonty, programy społeczne, pomoc dla seniorów, wsparcie żywnościowe i decyzje finansowe.

Ale był to tydzień wyjątkowo dobrze pokazujący samorządowe kontrasty.

W jednym miejscu łatamy asfalt.
W drugim odcinamy na kilka godzin wodę.
W trzecim budujemy wodny plac zabaw za ponad dwa miliony.
A kilkaset metrów dalej ktoś odbiera paczkę żywnościową z MGOPS.

I właśnie dlatego przy ocenianiu gminy warto patrzeć nie tylko na to, co nowe i dobrze wygląda na zdjęciach.

Najważniejszym pytaniem nadal pozostaje:

czy mieszkańcom po prostu żyje się tutaj lepiej?

Bo ostatecznie to powinien być jedyny ranking, w którym naprawdę warto być na pierwszym miejscu.

Autor: Sebastian Siuzdak | Puls Głogowa