Puls GłogowaPuls GłogowaLokalne wiadomości. Blisko Ciebie.
Miasto

Przy Parkowej wodny plac za ponad 2 mln zł. Kontrast, który aż prosi się o pytania

14 września, 2026 · Sebastian Siuzdak

Jeszcze kilka dni temu mieszkańcy Głogowa Małopolskiego mogli na stronie urzędu czytać kolejne komunikaty o czasowych przerwach w dostawie wody związanych z pracami na sieci. Chwilę później, 11 września, pojawiła się informacja zdecydowanie bardziej „wodna”, choć tym razem w znacznie przyjemniejszym wydaniu: gmina podpisała umowę na budowę wodnego placu zabaw przy ul. Parkowej.

Zestawienie tych dwóch informacji brzmi niemal jak gotowy żart. Kiedy w jednych komunikatach woda czasowo znika z kranów, w następnym dowiadujemy się, że za ponad dwa miliony złotych będzie tryskać z urządzeń zabawowych przy Parkowej.

Tyle że żarty na bok, bo kwota jest już całkiem poważna.

Ponad 2 miliony złotych

Wartość podpisanej umowy wynosi dokładnie 2 055 199,56 zł. Wykonawcą została Firma Budowlana „REMBISZ” Ryszard Rembisz. Na realizację zadania przewidziano 10 miesięcy od zawarcia umowy, a wykonawca ma udzielić 60-miesięcznej gwarancji.

Trzeba przy tym uczciwie zaznaczyć, że nie mówimy o kilku dyszach wystających z chodnika i kolorowej gumie za dwa miliony.

Projekt obejmuje żelbetową płytę pokrytą nawierzchnią EPDM, urządzenia do zabawy wodą, ogrodzenie i elementy małej architektury. Powstanie również częściowo zagłębiony budynek techniczny z maszynownią, zbiornikiem retencyjnym oraz systemem uzdatniania i ponownego obiegu wody. Do tego dochodzą ogólnodostępne toalety, w tym toaleta dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, przyłącza wodociągowe i kanalizacyjne, instalacje elektryczne oraz zagospodarowanie terenu.

To ważne, bo sprowadzanie całego przedsięwzięcia do hasła „plac zabaw za dwa miliony” byłoby zwyczajnie nieuczciwe.

Ale dwa miliony nadal pozostają dwoma milionami.

I właśnie w tym miejscu powinny zacząć się pytania

Urząd informuje, że zadanie jest współfinansowane ze środków programu Fundusze Europejskie dla Podkarpacia 2021–2027 w ramach projektu „Wysoka jakość przestrzeni publicznych na terenie ROF”. Samo postępowanie od początku było wskazywane jako przedsięwzięcie współfinansowane ze środków Unii Europejskiej.

W komunikacie z 11 września nie znajdziemy jednak odpowiedzi na kilka pytań, które przy inwestycji tej wartości są całkiem naturalne.

Jaka dokładnie część kwoty 2,055 mln zł zostanie pokryta z dofinansowania, a jaka ze środków gminy? Ile będzie kosztowało późniejsze utrzymanie obiektu w każdym sezonie? Ile energii, wody, środków do uzdatniania i pracy obsługi będzie wymagał? Kto będzie nim zarządzał? Czy korzystanie będzie całkowicie bezpłatne? W jakich miesiącach i godzinach plac będzie działał?

Tego w najnowszym komunikacie mieszkańcy się nie dowiadują.

A szkoda, bo przy publicznych inwestycjach informacja nie powinna kończyć się na zdaniu, że powstanie „nowa, atrakcyjna przestrzeń rekreacyjna”. Za ponad dwa miliony złotych atrakcyjność powinna być właściwie punktem wyjścia, a nie finałem dyskusji.

Woda w kranach i woda na placu to dwie różne sprawy

Warto też postawić sprawę jasno. Niedawne czasowe przerwy w dostawie wody były związane z prowadzonymi pracami na sieci wodociągowej. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że budowa wodnego placu zabaw odbywa się „zamiast” inwestycji w wodociągi albo że pieniądze można po prostu przesunąć z jednego zadania na drugie. W dodatku plac korzysta z finansowania europejskiego przeznaczonego na określony projekt.

Mimo wszystko komunikacyjny kontrast jest wyjątkowo wdzięczny.

Najpierw mieszkańcy dostają informację, że przez kilka godzin wody nie będzie, a kilka dni później czytają, że podpisano wartą ponad dwa miliony złotych umowę na miejsce, którego główną atrakcją będzie właśnie… woda.

Samorządowa rzeczywistość czasami naprawdę nie potrzebuje satyryka.

Czy ta inwestycja ma sens?

Może mieć.

Wodny plac zabaw może stać się bardzo popularnym miejscem dla rodzin z dziećmi, szczególnie podczas coraz gorętszych letnich miesięcy. Obieg zamknięty i uzdatnianie wody są rozsądniejszym rozwiązaniem niż jej ciągłe pobieranie i odprowadzanie, a publiczne toalety oraz dostosowanie infrastruktury do potrzeb osób ze szczególnymi potrzebami są niewątpliwymi plusami projektu.

Ale zadaniem mieszkańców i lokalnych mediów nie jest klaskanie każdej inwestycji tylko dlatego, że będzie nowa, kolorowa i dobrze wygląda na wizualizacji.

Przy wydatku przekraczającym 2 miliony złotych mamy prawo pytać o koszty budowy, udział środków własnych gminy, przyszłe wydatki na utrzymanie, zasady funkcjonowania i rzeczywiste wykorzystanie obiektu.

Bo dobre inwestycje bronią się odpowiedziami na trudne pytania. Nie tylko komunikatem prasowym.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, dziesięciomiesięczny termin realizacji daje szansę, że mieszkańcy skorzystają z nowej atrakcji w sezonie letnim 2027.

I oby wtedy jedynym problemem związanym z wodą w Głogowie Małopolskim było to, że dzieci nie będą chciały wyjść z placu zabaw.

Autor: Sebastian Siuzdak | Puls Głogowa